Checkpoint

Czy nie masz czasami wrażenia, że to co robisz nie przynosi zbyt wielkiej wartości?

Dawno, dawno temu w pewnym projekcie za górami, za lasami, byłem odpowiedzialny ‚za jakość’. Nikt mi nie zdefiniował co to znaczy. Płacili dobrze. Szkolenia, wyjazdy, żyć nie umierać. Niestety nie dla mnie. Żona kupiła mi na urodziny zegarek – od tej pory słyszałem chociaż upływ czasu. Po kilku miesiącach zmieniłem pracę. Płacili mniej, chociaż obiecali więcej, ale przynajmniej się rozwijałem i dostawałem informację zwrotną dotyczącą tego co robiłem. Często nieprzyjemną, ale wartościową. Nauczyłem się naprawdę dużo.

Jednym z produktów, którymi się dzielę szerzej w organizacji jest raport z testów wydajnościowych. Niewielu adresatów go w ogóle czyta. Żeby sprawdzić ilu, zacząłem wprowadzać coś co nazwałem checkpoint’em.

W najmniej spodziewanym momencie dodaję zdanie. Takie zupełnie wyrwane z kontekstu. Zupełnie od czapy. Ludziki ode mnie z zespołu wiedzą, że tak robię i z wypiekami na twarzach szukają co tym razem dopisałem. Z reguły są to cytaty. Rzadko zdaża się, że ktoś ‚postronny’ to zauważy.

checkpoint

Trzeba grać kartami jakie się dostało od losu. Nie narzekać. Iść do przodu. Robić swoje.

Checkpoint

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.