Podciąganie

Podciąganie to sport, który staje się moim celem na najbliży czas.

A zaczęło się to tak: córka miała urodziny, zaprosiła dzisiaj do nas kilka koleżanek. Mamy w pokoju drążek do podciągania – żona kiedyś kupiła, zamocowałem i … dzieciaki się na nim wieszają, huśtają, szwagier się uderza głową i takie tam.

Ustawiła się kolejeczka dziewuszek do powiszenia na drążku. Kolejka doszła do takiej jednej małej, chudej blondyneczki, która pyknęła z 10 podciągnięć bez wysiłku i to nie takich, że ledwo broda nad drążek, tylko takich prawie po pachy.
Kapcie mi spadły z wrażenia.

Wypytałem, czy jakiejś gimnastyki nie ćwiczy, czy coś takiego – okazuje się że nie. „A jak się nauczyłaś tak podciągać?” „A jakoś tak po prostu umiem.”
Zaczynam ćwiczenia. Dzisiaj.

podciaganie

#miroburnchallenge 29/30

Podciąganie